Profesjonaliści w nieruchomościach

Sześć lat na zwrot inwestycji – Adam Świrgoń i Andrzej Rudkowski dla Rzeczpospolita

Wyślij znajomemu



 

Rośnie rynek mieszkań wynajmowanych na doby. Pomorze to jedno z najlepszych miejsc na taki biznes. Andrzej Rudkowski, dyrektor oddziału Północ Nieruchomości Rumia, jest przekonany, że Pomorze to wymarzone miejsce na inwestycje w mieszkania na wynajem.

Andrzej Rudkowski

– Klientami są nie tylko Polacy z całego kraju. Coraz częściej gościmy Skandynawów, Brytyjczyków, Rosjan – opowiada.

– Baza hotelowa w naszym regionie jest bardzo rozbudowana, ale korzystają z niej inni, bardziej majętni wczasowicze. Mieszkania wynajmują zaś m.in. młodzi, ceniący sobie swobodę ludzie. Stawki są niższe niż w hotelach.

–Zagrożenie terrorystyczne, ale też program 500+ sprawiły, że Polacy wolą wypoczywać w kraju – dodaje Adam Świrgoń, dyrektor oddziału Północ Nieruchomości Gdańsk II.

– Baza noclegowa musi się więc rozwijać, co jest szansą dla inwestujących w „dobówki” – ocenia.

Adam Świrgoń przekonuje, że inwestycja w mieszkanie na wynajem może się zwrócić już po sześciu latach, pod warunkiem rozsądnego zarządzania lokalem.

– Mniej optymistyczne prognozy? Osiem lat, i to przy założeniu, że poza sezonem mieszkanie wynajmujemy długoterminowo – mówi dyrektor z agencji Północ Nieruchomości.

Adam Świrgoń

– Lokal za 400 tys. zł możemy przygotować dla czterech – sześciu osób. Wynajęty po 500 zł za dobę w trzy miesiące sezonu powinien przynieść 54 tys. zł. Poza sezonem lokal możemy wynająć za 2 tys. zł miesięcznie. Po ośmiu latach inwestycja się zwróci. Jeśli będziemy sumiennie śledzić wydarzenia w mieście, które przyciągają turystów, okres może się skrócić.

Adam Świrgoń stawia na większe miasta jak Gdańsk, Gdynia, Sopot. Wyjaśnia, że typowe kurorty nadmorskie pustoszeją po 1 września.

– Najlepsze są mieszkania, w których może nocować od dwóch do sześciu osób – mówi dyrektor z agencji Północ Nieruchomości.

Andrzej Rudkowski dodaje, że bardzo dobrze, poza Gdańskiem, wynajmują się mieszkania w centrum Sopotu i Gdyni. Miasta te upodobali sobie goście zagraniczni.

– Perełką jest Półwysep Helski, a zwłaszcza Jurata, gdzie wypoczywają przede wszystkim wczasowicze z Polski – mówi.

– Kupno mieszkania na wynajem w tej lokalizacji to niemal pewny biznes. Lokale w Juracie, mimo że są drogie, szybko się wynajmują. Hel, Władysławowo, Chałupy, Puck są tańsze, ale i stawki najmu są niższe.

Cały artykuł można przeczytać TUTAJ