Aktualności - szczegóły
Pośrednik niezbędny.Kategoria: O rynku nieruchomości, publikacja: 2005-10-28 19:40:51
Od ponad miesiąca mamy już piękną polską „złotą jesień”, jednak w przypadku sprzedaży mieszkań okresu jesiennego nie widać, sprzedają się bardzo dobrze i bardzo szybko. Oferta która rano pojawia się na rynku, po południu może być już nieaktualna, pod warunkiem, że wartość nieruchomości była ustalona na odpowiednim poziomie cenowym. Taki pośpiech ma swoje zalety, jak również coraz częściej widoczne wady.
Okres, w którym mieszkania „idą jak świeże bułeczki” mobilizuje zastanawiających się jeszcze nad sprzedażą do szybszego podejmowania decyzji o ich sprzedaży na fali obecnej hossy na rynku nieruchomości. Czasami ta decyzja jest dobrze przemyślana, mieszkanie oferowane jest w jednakowej cenie przez pośredników jak i prywatnie. Cena jest przystępna, z możliwością negocjacji, a właściciel jest przygotowany do sprzedaży – posiada wszelkie dokumenty niezbędne do realizacji transakcji. Często zdarza się jednak, że pomysł sprzedaży pojawia się nagle, gdy mieszkanie nie jest fizycznie przygotowane do sprzedaży (bałagan w mieszkaniu, uciążliwe oznaki posiadania zwierząt itp.), formalnie (brak dokumentów, czasami nawet brak wiedzy w kwestii wysokości czynszu oraz z jakiego materiału budynek jest zrealizowany). Najbardziej jednak w chwili obecnej niepokojący jest fakt pojawiających się cen za mieszkania. Różnego rodzaju „doradcy” proponują wystawić oferty za kwoty nieosiągalne, za które potencjalny klient nawet nie będzie chciał oglądać. Kilka przykładów: mieszkanie w rejonie sądu przy rondzie Mogilskim w starym bloku, na parterze, oferowane jest za 4.800 zł/m2, kiedy jeszcze 4-5 mies. wcześniej w rej. Plivy można było kupić nowe (do wykończenia) za 4.500 zł/m2, a obecnie za ok. 5.000 zł/m2 w trakcie budowy też w rej. Plivy oraz w rej. Grzegórzeckiej. Inny przykład to mieszkanie na Kurdwanowie wystawione za kwotę prawie 4.300 zł/m2, kiedy podobne mieszkanie można kupić w tej cenie dużo bliżej centrum Krakowa. Trzeci przykład transakcji zrealizowanej w rej. Al. 29-listopada oferta wystawiona do sprzedaży w początkowej fazie za 380.000 zł, a została sprzedana za 265.000 zł. Takich przykładów można by było mnożyć wiele, podam jeszcze dom wyceniony przez bank dla celów kredytowych na ponad 420.000 zł, a sprzedany za kwotę niewiele przekraczającą 300.000 zł. Wystawianie cen o ponad 30 i więcej %, a więc mocno zawyżonych, bardzo negatywnie wpływa na rynek, a to znacznie opóźnia ewentualną sprzedaż i wprowadza chaos, dezorganizując przy tym proces sprzedaży. Wniosek nasuwa się sam, przy sprzedaży konieczna jest przynajmniej porada specjalisty, najlepiej pośrednika, a nie specjalisty – doradcy kredytowego, który wycenia nieruchomość w celach uzyskania większej lub mniejszej kwoty kredytu; nie specjalisty – prawnika mającego inne spojrzenie na nieruchomość (no chyba, że też wykonuje zawodowo czynności pośrednika); nie rzeczoznawcy majątkowego – określającego wartość nieruchomości z punktu widzenia wartości materiałów, wyposażenia wnętrza, lub cen z aktów notarialnych, które są już dawno nieaktualne i bardziej nadają się do celów statystycznych itd.. Konieczna jest współpraca z pośrednikiem – nieruchomistą, czyli osobą realizującą transakcje sprzedaży każdego dnia, rozmawiającego na co dzień z kupującym, co dla niego ma wartość i za co tak naprawdę jest w stanie zapłacić.
Na zakończenie podam jeszcze kilka transakcji z ostatnich tygodni: os. Górali, 1 pokój, 16 m2 za 61.000 zł, Stary Prokocim, 20 m2, które było oferowane za 69.000 zł, Polana Żywiecka, 3 pokoje, 77 m2 za 250 000 zł, Skawina 4 pokoje, pow. 70 m2 za 170.000 zł oraz mieszkanie na Ruczaju o pow. 48 m2 sprzedane za 195.000 zł.
Biuro Nieruchomości PÓŁNOC
www.nieruchomoscipolnoc.com
Okres, w którym mieszkania „idą jak świeże bułeczki” mobilizuje zastanawiających się jeszcze nad sprzedażą do szybszego podejmowania decyzji o ich sprzedaży na fali obecnej hossy na rynku nieruchomości. Czasami ta decyzja jest dobrze przemyślana, mieszkanie oferowane jest w jednakowej cenie przez pośredników jak i prywatnie. Cena jest przystępna, z możliwością negocjacji, a właściciel jest przygotowany do sprzedaży – posiada wszelkie dokumenty niezbędne do realizacji transakcji. Często zdarza się jednak, że pomysł sprzedaży pojawia się nagle, gdy mieszkanie nie jest fizycznie przygotowane do sprzedaży (bałagan w mieszkaniu, uciążliwe oznaki posiadania zwierząt itp.), formalnie (brak dokumentów, czasami nawet brak wiedzy w kwestii wysokości czynszu oraz z jakiego materiału budynek jest zrealizowany). Najbardziej jednak w chwili obecnej niepokojący jest fakt pojawiających się cen za mieszkania. Różnego rodzaju „doradcy” proponują wystawić oferty za kwoty nieosiągalne, za które potencjalny klient nawet nie będzie chciał oglądać. Kilka przykładów: mieszkanie w rejonie sądu przy rondzie Mogilskim w starym bloku, na parterze, oferowane jest za 4.800 zł/m2, kiedy jeszcze 4-5 mies. wcześniej w rej. Plivy można było kupić nowe (do wykończenia) za 4.500 zł/m2, a obecnie za ok. 5.000 zł/m2 w trakcie budowy też w rej. Plivy oraz w rej. Grzegórzeckiej. Inny przykład to mieszkanie na Kurdwanowie wystawione za kwotę prawie 4.300 zł/m2, kiedy podobne mieszkanie można kupić w tej cenie dużo bliżej centrum Krakowa. Trzeci przykład transakcji zrealizowanej w rej. Al. 29-listopada oferta wystawiona do sprzedaży w początkowej fazie za 380.000 zł, a została sprzedana za 265.000 zł. Takich przykładów można by było mnożyć wiele, podam jeszcze dom wyceniony przez bank dla celów kredytowych na ponad 420.000 zł, a sprzedany za kwotę niewiele przekraczającą 300.000 zł. Wystawianie cen o ponad 30 i więcej %, a więc mocno zawyżonych, bardzo negatywnie wpływa na rynek, a to znacznie opóźnia ewentualną sprzedaż i wprowadza chaos, dezorganizując przy tym proces sprzedaży. Wniosek nasuwa się sam, przy sprzedaży konieczna jest przynajmniej porada specjalisty, najlepiej pośrednika, a nie specjalisty – doradcy kredytowego, który wycenia nieruchomość w celach uzyskania większej lub mniejszej kwoty kredytu; nie specjalisty – prawnika mającego inne spojrzenie na nieruchomość (no chyba, że też wykonuje zawodowo czynności pośrednika); nie rzeczoznawcy majątkowego – określającego wartość nieruchomości z punktu widzenia wartości materiałów, wyposażenia wnętrza, lub cen z aktów notarialnych, które są już dawno nieaktualne i bardziej nadają się do celów statystycznych itd.. Konieczna jest współpraca z pośrednikiem – nieruchomistą, czyli osobą realizującą transakcje sprzedaży każdego dnia, rozmawiającego na co dzień z kupującym, co dla niego ma wartość i za co tak naprawdę jest w stanie zapłacić.
Na zakończenie podam jeszcze kilka transakcji z ostatnich tygodni: os. Górali, 1 pokój, 16 m2 za 61.000 zł, Stary Prokocim, 20 m2, które było oferowane za 69.000 zł, Polana Żywiecka, 3 pokoje, 77 m2 za 250 000 zł, Skawina 4 pokoje, pow. 70 m2 za 170.000 zł oraz mieszkanie na Ruczaju o pow. 48 m2 sprzedane za 195.000 zł.
Biuro Nieruchomości PÓŁNOC
www.nieruchomoscipolnoc.com




