Aktualności - szczegóły
Rok 2005 pod znakiem byka - analiza przygotowana przez Radosława MachnikaKategoria: O rynku nieruchomości, publikacja: 2005-12-29 21:08:20
Rok 2005 to nieustanny wzrost cen na rynku nieruchomości, podobnie jak na polskiej giełdzie papierów wartościowych gdzie „byki również rządziły”, a akcje mocno podrożały. Spowodowane jest to z jednej strony ograniczoną podażą, a z drugiej rosnącym popytem.
Podaż hamowana jest nadal brakiem planów zagospodarowania przestrzennego przez co deweloperzy nie mają gdzie budować. Z kolei posiadacze lokali mają nadzieję że w przyszłości zarobią jeszcze więcej i wstrzymują się ze sprzedażą. Popyt wzrasta również dzięki takim czynnikom jak:
- coraz tańsze i łatwiej dostępne kredyty oraz ulga odsetkowa co sprawia, iż klienci wolą kupować niż wynajmować nieruchomości,
- ostatni rok mocno reklamowanej ulgi remontowej przez którą można było zaoszczędzić do 6615zł,
- wzrost znaczenia kulturalnego i turystycznego miasta Krakowa, co wzbudza większe zainteresowanie wśród zagranicznych inwestorów. Klienci z UE liczą na stopniowe wyrównywanie cen do poziomów Europejskich, które w sumie już nie znacznie ale nadal odbiegają, a kupno mieszkania traktują jako dobrą lokatę kapitału,
- wzrost gospodarczy i niska inflacja powodują, że inwestowanie w nieruchomości jest bardziej intratną i bezpieczną inwestycją.
Porównując średnie ceny mieszkań, które były rok temu, dziś musimy doliczyć średnio 25% do tej wartości. Największy wzrost nastąpił jednak w III i IV kwartale 2005 roku i było to ok. 70% wzrostu całorocznego.
Obecnie cena poniżej 3,5-4 tys. zł/m2 występuje praktycznie w Nowej Hucie i dalszych obrzeżach Krakowa. Największy wzrost wartości mieszkań był w centrum miasta, którym interesują się najbardziej inwestorzy zagraniczni i gdzie za 1 m2 trzeba zapłacić 7-9 tys. zł. Salwator i Kazimierz to kwoty rzędu 5-7,5 tys. zł/m2. Do grona liderów w 2006 roku może dołączyć również stare Podgórze gdzie już teraz trwa szturm wielu inwestorów. Najdroższą lokalizacją jest oczywiście sam Rynek Główny gdzie obecnie cena dochodzi nawet do 22-30 tys. zł/m2. Drugim rejonem co do wzrostu w 2005 roku był Ruczaj gdzie cena podskoczyła o ok. 30-35%, a teraz jest w granicach 4,2-5 tys. zł/m2. Było to wynikiem powstania Kampusu UJ oraz planowaną rozbudową komunikacji tej części miasta. Drożał też zachód Krakowa z dzielnicami takimi jak Łobzów i Bronowice do poziomu 4,5-6,5 tys. za m.kw. Jest to wzrost ok. 30% w skali ostatniego roku. Pozostałe dzielnice podrożały od ok. 15 do ponad 20% przez cały rok.
Najlepiej sprzedającym się towarem były mieszkania małe jedno- i dwu- pokojowe oraz budowane w nowej technologii. Zapewne ze względu na większą liczbę gospodarstw jednoosobowych oraz młodych pracujących lub uczących się, a chcących mieszkać samodzielnie i w dobrych warunkach.
Rok 2006 to zapewne dalsze wzrosty choć już nie tak spektakularne. Zamieszanie wokół podniesienia VAT na budownictwo od 2008 roku powoduje, iż klienci chcą wcześniej nabyć dla siebie mieszkanie. Jednak każda gałąź gospodarki ma swoją sinusoidę i delikatna korekta na rynku nieruchomości może być około 2008 roku.
Nieruchomości komercyjne przez cały 2005 rok nieznacznie, ale podrożały. Spowodowane to było oczywiście dużym wzrostem cen mieszkań. Natomiast przy wynajmie powierzchni biurowych utrzymywała się raczej stagnacja, ze względu na dużą nadpodaż w latach ubiegłych. Cena wynajmu 1m2 kształtowała się na poziomie 20-28 zł, a w dobrych lokalizacjach blisko centrum 10-15 euro za 1m2 powierzchni. Z nieruchomości komercyjnych, inwestorzy wybierali w większym stopniu inwestycje w powierzchnie biurowe, a niżeli powierzchnie handlowe czy magazynowe. Dla firm rozwijających się w Małopolsce odczuwalny jest brak powierzchni magazynowych, których ceny wynajmu wahają się od 10 do 20 zł/m2 w zależności od standardu i komunikacji. Lokale handlowe w bardzo dobrych lokalizacjach, ciągach pieszych i blisko centrum bardzo szybko się wynajmują, a ceny wahają się między 150-330 zł/m2, co jest oczywiście wynikiem małej podaży w tym segmencie.
Radosław Machnik
Specjalista ds. nieruchomości
Biuro Nieruchomości PÓŁNOC
Oddział II Kraków/Kalwaryjska
www.nieruchomoscipolnoc.com
Podaż hamowana jest nadal brakiem planów zagospodarowania przestrzennego przez co deweloperzy nie mają gdzie budować. Z kolei posiadacze lokali mają nadzieję że w przyszłości zarobią jeszcze więcej i wstrzymują się ze sprzedażą. Popyt wzrasta również dzięki takim czynnikom jak:
- coraz tańsze i łatwiej dostępne kredyty oraz ulga odsetkowa co sprawia, iż klienci wolą kupować niż wynajmować nieruchomości,
- ostatni rok mocno reklamowanej ulgi remontowej przez którą można było zaoszczędzić do 6615zł,
- wzrost znaczenia kulturalnego i turystycznego miasta Krakowa, co wzbudza większe zainteresowanie wśród zagranicznych inwestorów. Klienci z UE liczą na stopniowe wyrównywanie cen do poziomów Europejskich, które w sumie już nie znacznie ale nadal odbiegają, a kupno mieszkania traktują jako dobrą lokatę kapitału,
- wzrost gospodarczy i niska inflacja powodują, że inwestowanie w nieruchomości jest bardziej intratną i bezpieczną inwestycją.
Porównując średnie ceny mieszkań, które były rok temu, dziś musimy doliczyć średnio 25% do tej wartości. Największy wzrost nastąpił jednak w III i IV kwartale 2005 roku i było to ok. 70% wzrostu całorocznego.
Obecnie cena poniżej 3,5-4 tys. zł/m2 występuje praktycznie w Nowej Hucie i dalszych obrzeżach Krakowa. Największy wzrost wartości mieszkań był w centrum miasta, którym interesują się najbardziej inwestorzy zagraniczni i gdzie za 1 m2 trzeba zapłacić 7-9 tys. zł. Salwator i Kazimierz to kwoty rzędu 5-7,5 tys. zł/m2. Do grona liderów w 2006 roku może dołączyć również stare Podgórze gdzie już teraz trwa szturm wielu inwestorów. Najdroższą lokalizacją jest oczywiście sam Rynek Główny gdzie obecnie cena dochodzi nawet do 22-30 tys. zł/m2. Drugim rejonem co do wzrostu w 2005 roku był Ruczaj gdzie cena podskoczyła o ok. 30-35%, a teraz jest w granicach 4,2-5 tys. zł/m2. Było to wynikiem powstania Kampusu UJ oraz planowaną rozbudową komunikacji tej części miasta. Drożał też zachód Krakowa z dzielnicami takimi jak Łobzów i Bronowice do poziomu 4,5-6,5 tys. za m.kw. Jest to wzrost ok. 30% w skali ostatniego roku. Pozostałe dzielnice podrożały od ok. 15 do ponad 20% przez cały rok.
Najlepiej sprzedającym się towarem były mieszkania małe jedno- i dwu- pokojowe oraz budowane w nowej technologii. Zapewne ze względu na większą liczbę gospodarstw jednoosobowych oraz młodych pracujących lub uczących się, a chcących mieszkać samodzielnie i w dobrych warunkach.
Rok 2006 to zapewne dalsze wzrosty choć już nie tak spektakularne. Zamieszanie wokół podniesienia VAT na budownictwo od 2008 roku powoduje, iż klienci chcą wcześniej nabyć dla siebie mieszkanie. Jednak każda gałąź gospodarki ma swoją sinusoidę i delikatna korekta na rynku nieruchomości może być około 2008 roku.
Nieruchomości komercyjne przez cały 2005 rok nieznacznie, ale podrożały. Spowodowane to było oczywiście dużym wzrostem cen mieszkań. Natomiast przy wynajmie powierzchni biurowych utrzymywała się raczej stagnacja, ze względu na dużą nadpodaż w latach ubiegłych. Cena wynajmu 1m2 kształtowała się na poziomie 20-28 zł, a w dobrych lokalizacjach blisko centrum 10-15 euro za 1m2 powierzchni. Z nieruchomości komercyjnych, inwestorzy wybierali w większym stopniu inwestycje w powierzchnie biurowe, a niżeli powierzchnie handlowe czy magazynowe. Dla firm rozwijających się w Małopolsce odczuwalny jest brak powierzchni magazynowych, których ceny wynajmu wahają się od 10 do 20 zł/m2 w zależności od standardu i komunikacji. Lokale handlowe w bardzo dobrych lokalizacjach, ciągach pieszych i blisko centrum bardzo szybko się wynajmują, a ceny wahają się między 150-330 zł/m2, co jest oczywiście wynikiem małej podaży w tym segmencie.
Radosław Machnik
Specjalista ds. nieruchomości
Biuro Nieruchomości PÓŁNOC
Oddział II Kraków/Kalwaryjska
www.nieruchomoscipolnoc.com




